Mieszkania Bemowo Warszawa – Blog

Kategoria - Rynek Nieruchomości

Jakie są zalety mieszkań na peryferiach Warszawy

Jakie zalety mają mieszkania w Warszawie w dzielnicach położonych na obrzeżach Warszawy? Czasem jest to dobre połączenie z centrum, a czasem… położenie na uboczu. Poznaj zalety mieszkań na peryferiach!

Dla każdego klienta będzie to coś innego, w zależności od jego życiowej sytuacji i potrzeb. Inne zalety będą miały mieszkania w Warszawie w dzielnicy Bemowo, a inne w dzielnicach takich jak Białołęka czy Wawer. Przyjrzyjmy się zaletom i wadom kilku dzielnic w Warszawie.

 

Mieszkania w Warszawie w dzielnicy Bemowo

ZaletyCiekawe mieszkania na Bemowie - Bemowo Park

  • Dobry dojazd do centrum po otwarciu kolejnych stacji II linii metra.
  • Dobry dojazd do centrum tramwajami.
  • Bliskość wyjazdów na trasy szybkiego ruchu.
  • Bliskość puszczy kampinoskiej i terenów zielonych.
  • Dość niskie ceny nowych mieszkań w Warszawie.

 

Wady:

  • Stosunkowo duża odległość od centrum w porównaniu z dzielnicami takimi jak Wola czy Ochota.
  • Dużo starej i niezbyt ładnej architektury z czasów PRL – tzw. „blokowiska”.

Zobacz już teraz!

Oferta na…
Mieszkania Bemowo!

Mieszkania w Warszawie w dzielnicy Białołęka

Zalety

  • Bardzo przystępne ceny mieszkań w Warszawie.
  • Dużo terenów zielonych w bliskiej odległości od osiedli.
  • Wiele cichych zakątków.
  • Nowa infrastruktura (dzielnica była kiedyś słabo zabudowana).

 

Wady:

  • Trudny dojazd do centrum – duża odległość, konieczność przejechania przez zatłoczone mosty.
  • Duża koncentracja ruchu wokół niektórych osiedli – trudno wyjechać z osiedlowych, zatłoczonych, wąskich dróg.

 

zalety mieszkań na peryferiach

 

Mieszkania w Warszawie w dzielnicy Wawer

Zalety:

  • Zielona okolica, cisza, bliskość dużych parków i rezerwatów przyrody.
  • Przystępne ceny mieszkań jak na Warszawę.
  • Zbliżające się oddanie mostu na wysokości Wawra, łączącego dzielnicę z Ursynowem, co da dobry dostęp do metra i lepszą komunikację z innymi częściami miasta.

zalety mieszkań na peryferiach, mieszkania Bemowo

Wady:

  • Duża odległość od centrum.
  • Słabo rozbudowana komunikacja miejska.
  • Podmokłe tereny.

 

Mieszkania w Warszawie w dzielnicy Targówek

Zalety:

 

  • Dobra komunikacja z centrum po oddaniu II linii metra – już teraz wystarczy dojechać na Pragę na Dworzec Wileński, a już wkrótce będą stacje metra na Targówku.
  • Przystępne ceny mieszkań w Warszawie.

 

Wady:

  • Dużo starej zabudowy- zarówno z czasów PRL jak i bardzo zdewastowanych, przedwojennych budynków.
  • Słaba infrastruktura drogowa.
  • Korki na głównych arteriach z powodu dużego ruchu na skutek dojazdów do pracy mieszkańców podwarszawskich miejscowości, którzy tędy zmierzają do centrum.

Jakie zalety mieszkań na peryferiach ?

 

Podsumowanie

jakie są zalety mieszkań na peryferiach

Najlepiej w tym zestawieniu wypadają mieszkania w Warszawie w dzielnicy Bemowo. Są one dobra zarówno dla tych, którzy chcą łatwo dojeżdżać do centrum, jak i tych, którzy cenią sobie spokój. Zbliżone cechy mają mieszkania na Targówku, choć mieszkanie tam może być trochę bardziej uciążliwe z uwagi na duży ruch generowany przez mieszkańców podwarszawskich Marek, Kobyłki, Ząbek, Zielonki i Wołomina.

Zanim kupimy mieszkanie w jednej z peryferyjnych dzielnic, warto sobie odpowiedzieć, czy będziemy dojeżdżać codziennie do pracy w godzinach szczytu, czy będziemy używać do dojazdów komunikacji miejskiej, czy też samochody, a także jak ważne są dla nas tereny zielone czy wygląd dzielnicy. Sytuacja jest oczywiście zmienna i za kilka lat nasze potrzeby mogą się zmienić. Ale zmiany dotyczą też samych dzielnic – to można z kolei przewidzieć sprawdzając informacje na temat planowanych inwestycji w poszczególnych dzielnicach Warszawy.

REIT w Polsce – inwestycje w nieruchomości na wynajem

Wciąż trwają prace na Ustawą o spółkach rynku wynajmu nieruchomości. REIT (ang. Real Estate Investment Trusts) to podmioty, dzięki którym drobni inwestorzy mogą zarabiać na wynajmie nieruchomości.

Jak działa REIT? To podmiot, który daje możliwość zarabiania na nieruchomościach na wynajem tym, którzy nie mogą kupić samodzielnie całego mieszkania lub z jakichś powodów nie chcą (wolą np. zainwestować w wiele nieruchomości by dywersyfikować ryzyko, albo nie chcą poświęcać czasu na zajmowanie się własnym wynajmem). REIT zarządzają portfelem nieruchomości i wypłaca akcjonariuszom dywidendę osiągając zyski na opłatach za wynajem.

 

Kolejne nowe mieszkania w Warszawie dzięki REIT?

Spodziewaną reakcją na wprowadzenie REIT na dużą skalę powinien być zwiększony popyt na mieszkania – zwiększy się po prostu liczba osób, które będą finansować zakupy. Jeśli dziś ktoś dysponuje wolną gotówką w kwocie np. 150 000 zł, nie kupi za to nowego mieszkania w Warszawie czy Krakowie. Ale może przeznaczyć te środki na inwestycję w REIT, aby wspólnie z innymi akcjonariuszami finansować nieruchomości przeznaczone na wynajem.

 

Niepewność co do zasad

W toku prac nad Ustawą o spółkach rynku wynajmu nieruchomości pojawiało się już kilka wersji funkcjonowania tych podmiotów. Według najnowszej wersji dochody REIT będą opodatkowane podatkiem w wysokości 19%, płaconym z dużym poślizgiem bo po dwóch latach od zakończenia roku podatkowego. Dodatkowo, jeśli REIT zainwestuje dochody w kolejne nieruchomości, nie będzie płacić podatku. Akcjonariusze będą otrzymywać zyski, z których REIT potrąci 8,5% (czyli tyle, ile wynosi zryczałtowana stawka podatku gdy ktoś samodzielnie wynajmuje nieruchomość).

 

Wpływ REIT na rynek nieruchomości

REIT wpłynie przede wszystkim na zwiększenie podaży pieniądza na rynku nieruchomości – obniży próg wejścia inwestora na ten rynek. Developerzy mogą odczuć to w postaci zwiększonego popytu na mieszkania. Przewiduje się też, że REITy wpłyną na sytuację najemców mieszkań. Będą oni mieć często za partnera nie osobę fizyczną, ale spółkę. To może wpłynąć poważnie na zmniejszenie szarej strefy wynajmu mieszkań – czyli relacji nawiązywanych bez umów ujawnianych przed urzędami. Najemcy będą zatem częściej stroną umowy, w której partnerem jest wyspecjalizowana w wynajmie spółka dysponująca prawnikiem. To powinno zmniejszyć liczbę nadużyć czy dewastacji, których dopuszczają się najemcy.

 

Foto: Stephen Rush, Flickr.com

Jak szybko i sprawnie remontować nowe mieszkanie w Warszawie

„Będzie Pan zadowolony, ale będzie Pan zadowolony!”– Ten tekst z kabaretu nie wziął się znikąd, choć ekip, które totalnie zawalają remonty na  rynku nie ma aż tak wiele, jak głoszą pesymiści.  Kupujesz nowe mieszkanie w Warszawie od developera i będziesz je remontować? Zastanawiasz się jak tę operację przeprowadzić w rozsądnej cenie i w miarę szybko oraz dobrze? Oto kilka ważnych porad.

Jeśli kupujesz znalazłeś nowe mieszkanie na sprzedaż w ofercie developera masz zwykle do wyboru dwie opcje: standard i „pod klucz”, a czasem kilka opcji pomiędzy – np. wykończenie kuchni lub łazienki. Załóżmy, że wybierasz opcję standard. Jak działać, aby nie przepłacać i przejść przez remont bez zbędnych nerwów?

 

Remontujesz nowe mieszkanie w Warszawie? Planuj i negocjuj

Jeśli będziesz planować wszystko wcześniej możesz naprawdę wiele zyskać. Chcesz przestawić ściankę działową? Zgłoś to jeszcze na etapie budowy developerowi. Nie będziesz się z tym zmagać po odbiorze mieszkania, a nie opóźni to przecież oddania twojego lokalu do użytku. Zyskujesz na pewno czas. Zyskujesz też spokój bo ekipa developera zrobi to na pewno profesjonalnie i pod opieką nadzorującego budowę inżyniera. Możesz zaoszczędzić też pieniądze, bo często zapłacisz za to mniej niż u swojej ekipy remontowej.

 

Ustalaj terminy z wyprzedzeniem

Nie czekaj do ostatniej chwili. Doświadczona ekipa remontowa będzie bardziej skłonna do negocjacji jeśli odbiór mieszkania jest daleko niż widząc, że Ci się spieszy. Zlustruj zatem dokładnie rynek prosząc kilka firm o wycenę i zbierając referencje, a potem spokojnie wybierz najlepszą ofertę. Nie bój się wycen od ekip spoza Warszawy. Często to tylko adres w rejestrze – nowe mieszkania w Warszawie powstają w dużym tempie i ekipy spoza Warszawy mieszkają tu praktycznie przez cały rok. Jednak te firmy będą miały już bardziej „warszawskie” ceny. Często dobrym wyjściem jest sprowadzenie fachowców, którzy są spoza Warszawy i zapewnienie im noclegu – czy to w remontowanym mieszkaniu czy u siebie lub u rodziny. Takie ekipy często mają bardzo konkurencyjne ceny. Jeśli możesz udostępnić im jeden pokój i nie masz oporów aby przyjąć ich do swojego mieszkania w Warszawie lub u rodziny, zrób to – możesz dużo zaoszczędzić.

Jeśli korzystasz z usług więcej niż jednej ekipy, wprowadzaj je do mieszkania „na zakładkę”. Nie czekaj aż jedna skończy pracę. Jeśli specjaliści od podłóg wykonali 75% powierzchni, mogą już wchodzić fachowcy od ścian. W ten sposób zaoszczędzisz czas, bo pierwsza ekipa będzie czuła większą presję, aby działać terminowo i skończyć, zanim kolejna ekipa ją „dogoni”. Współzawodnictwo naprawdę czyni cuda ;).

 

Jakość remontu – co zrobić by się nie denerwować

Wielu polskich fachowców wyjechało za granicę. Jeśli nie korzystasz z usług renomowanych firm, które nie mają może najlepszych cen, ale dzięki temu mogą sobie pozwolić na utrzymanie wartościowych pracowników musisz uważnie przyglądać się ekipie remontowej. Proś o referencje – ale na takiej zasadzie, żebyś mógł pojechać na miejsce i zobaczyć oraz potwierdzić jak działała ekipa remontowa. W ostateczności może to być numer telefonu do paru klientów  – nigdy do jednego, bo podstawić taką osobę nie jest trudno.

 

Fotografia: Sandra Cunningham, freeimages.com

Pożyczki hipoteczne od Nowaka? Social lending w hipotekach?

Kredyty hipoteczne kojarzymy teraz głównie z bankami. Możliwe jednak że już wkrótce będziemy mieć oferty pożyczek mieszkaniowych z serwisów, które dziś zajmuję się pożyczkami społecznościowymi. Takie produkty są już dostępne w firmach pożyczek społecznościowych w USA.

Tanie kredyty hipoteczne to marzenie wielu osób, które rozważają zakup własnego mieszkania. Jednak po epoce dość nisko oprocentowanych kredytów frankowych i związanych z nimi katastrof, nadeszła era kredytów w złotówkach. Ich warunki nie zawsze są przyjazne dla klientów, co jest odczuwalne, gdy nadchodzi dzień spłaty kolejnej raty. Ratunkiem mogą być serwisy społecznościowe w branży finansów.

Dziś pożyczki społecznościowe, jutro społecznościowe kredyty hipoteczne

Eksperci rynku finansowego już dziś dostrzegają potencjał jaki mają serwisy pożyczek społecznościowych. Jak na dziś prawo nie pozwala takim serwisom pośredniczyć w obrocie kredytami. Kredyt to produkt zarezerwowany dziś dla banku. Ale w przyszłości – nie wiadomo. W krajach zachodnich serwisy pożyczek społecznościowych – tzw. „social lending” albo „P2P lending” wchodzą w obszar pożyczek długoterminowych (to im wolno) a także pożyczek hipotecznych. W Polsce jak na razie jeszcze nie – ale to tylko kwestia prawa. Jeśli zostanie ono unowocześnione – drzwi dla social lending najpierw w pożyczkach a potem może także w kredytach hipotecznych stoją otworem.

Jak mogą działać kredyty hipoteczne z social lending?

Działanie social lending ma podobny schemat dla wszelkich produktów pożyczkowych. Po jednej stronie są osoby, które mają nadmiar gotówki i chcą ją korzystnie ulokować, a po drugiej Ci, którzy chcą pieniądze pożyczyć. Pomiędzy nimi jest serwis p2P lending, który pośredniczy w transakcji pomagając stronom się odnaleźć i dobić transakcji. Zyski z pożyczki idą do osoby będącej inwestorem oraz częściowo do serwisu social lending. W przypadku dużych pożyczek – i tak może być przy kredytach hipotecznych – wielu inwestorów składa swoje środki na pożyczkę dla jednej osoby. Często jest to działanie celowe, podejmowane nawet przy małych pożyczkach – wielu inwestorów pożycza swoje środki wielu pożyczkobiorcom, rozbijając kapitał na drobne kwoty i dywersyfikując ryzyko braku spłaty.

Kredyty hipoteczne social lending – długofalowa inwestycja

Jeśli ktoś będzie dysponować dużą kwotą wolnych środków, będzie mógł je przeznaczyć na kredyty hipoteczne i odbierać zyski przez wiele lat. W ramach postępującego doskonalenia rynku social lending, takie pożyczanie jest dla inwestorów coraz bezpieczniejsze. A zysk daje całkiem przyzwoity.

W Polsce działają dziś serwisy, które udzielają jak na razie niedużych pożyczek społecznościowych – np. emonero.pl, kokos.pl czy finansowo.pl. Ale w przyszłości – kto wie, może włączą do swojej oferty pożyczki hipoteczne, a jeśli prawo na to zezwoli, także kredyty hipoteczne.

Warszawa – mieszkania na sprzedaż przyrastają tu najszybciej

Jeśli wziąć pod uwagę to, w jakim tempie przybywają nowe mieszkania Warszawa rozrasta się najszybciej w Polsce. Mieszkania w Warszawie stanowiły w roku 2016 aż 57% wszystkich, budowanych w województwie mazowieckim.

Fakt, że jeśli nowe mieszkania w Warszawie stanowią ponad połowę oddawanych lokali w województwie mazowieckim może się niektórym wydawać oczywisty. Jednak wcale ta nie jest. Przecież w stołecznym województwie nie brak dużych miejscowości – jest aż 37 powiatów. Poza tym całe województwo zamieszkiwało według danych na 30 czerwca 2017 roku 5 356 838 mieszkańców. Sama Warszawa liczy oficjalnie 1 748 916 mieszkańców (czyli niecałe 33% ludności). Oczywiście, zarówno oficjalną liczebność ludności w województwie, jak i w samej Warszawie trzeba traktować z dużym dystansem – jeśli doliczymy wszystkich, którzy przybyli tu za pracą z innych miast i krajów, liczby te wzrosną.

 

Małe nowe mieszkania Warszawa Bemowo na trzecim miejscu

W roczniku statystycznym za ubiegły rok możemy znaleźć dane na temat wielkości oddawanych nowych mieszkań w Warszawie. Potwierdza się to, co widzą sprzedawcy pracujący dla developerów: największym popytem cieszą się niewielkie metraże. Reagują na to developerzy i takie właśnie mieszkania oddają. Inwestycje mieszkaniowe na Woli charakteryzują się przeciętnie najmniejszym metrażem – nieco ponad 47 metrów kwadratowych. Na Bielanach to niecałe 49 metrów. A jeśli kogoś interesują już nieco większe nowe mieszkania Warszawa Bemowo oferuje lokale o średniej powierzchni 52,5 metra. W takich mieszkaniach można liczyć już czasem nawet na 3 pokoje, co pozwala zamieszkać tam rodzinom z dwójką dzieci i cieszyć się wszystkim mieszkańcom sporą dozą prywatności.

 

Oto gdzie powstają nowe mieszkania: Warszawa rośnie na północny zachód

Jeśli weźmiemy pod uwagę oddawane nowe mieszkania Warszawa Wola i Warszawa Bielany wiodą wyraźny prym w stolicy. Nowe mieszkania na Woli stanowią ponad 21% wszystkich oddawanych w Warszawie. Nowe mieszkania na Bielanach to ponad 15% oddawanych lokali. Dlaczego tak się dzieje? Ogromne znaczenie ma szybkość działania administracji w dzielnicach oraz oczywiście podaż gruntów w atrakcyjnych cenach. Jeśli w jakiejś dzielnicy załatwienie formalności związanych z budową trwa kilka miesięcy dłużej niż w innych, wpływa to bardzo negatywnie na dynamikę, z jaką pojawiają się tam nowe osiedla w Warszawie. Ceny gruntów pod inwestycje mieszkaniowe w Warszawie nie rozpieszczają, ale w północno-zachodniej części miasta jest jeszcze spora podaż i można coś ciekawego wyszukać w dobrej cenie, a jednocześnie atrakcyjnej lokalizacji z punktu widzenia przyszłych mieszkańców.

 

Mieszkania na sprzedaż i na wynajem coraz popularniejsze

Zmienia się też cel nabywania nowych mieszkań. Tak jak i zmienia się cała Warszawa Mieszkania na sprzedaż i na wynajem to coraz częstszy przedmiot inwestycji osób, które szukają atrakcyjnej lokaty swojego kapitału. Na inwestycjach mieszkaniowych w stolicy można zarobić nawet do 8% rocznie. Ceny należą do najwyższych w kraju, podobnie jak popyt. A jednocześnie nietrudno też znaleźć stabilnego finansowo najemcę, co czyni opłacalnym także wynajem mieszkania, które dzięki temu samo zaczyna się spłacać.

Inwestycje w sprzedaży i te dopiero planowane to dobry wybór w 2017r.

Warto w tym roku zainwestować w nowe mieszkania Bemowo, Białołęka, Wola i Mokotów przeżywają boom inwestycyjny, który w kolejnych latach może się już nie powtórzyć. Dlaczego? Polacy będą prawdopodobnie chętniej wynajmować mieszkania. Od kogo? Od tych, którzy kupią je dziś.

Nowe mieszkania od początku roku sprzedają się bardzo dobrze. Eksperci przewidują, że cały rok 2017 będzie bardzo dobry dla budownictwa mieszkaniowego. Jednocześnie będzie to dobry czas, który poprzedza duże zmiany związane ze… zmniejszeniem popytu. Gdzie i dlaczego warto kupować nowe mieszkania w Warszawie?

Polowanie na inwestycje w sprzedaży

Jeśli chodzi o najbardziej atrakcyjne nowe mieszkania Bemowo i Wola rosną w Warszawie chyba najszybciej – dosłownie jak na drożdżach. Dlaczego te dzielnice? Dla każdej z nich powody są inne, ale zgodne z obecnymi trendami. Po pierwsze Polacy bardzo chętnie kupują lokale na rynku pierwotnym, które różnią się zdecydowanie standardem od tego co można spotkać na rynku wtórnym w starszych częściach miasta. Do tego standardu należy np. garaż podziemny czy dobra, nowoczesna stolarka budowlana oraz efektywne ogrzewanie. Technologia idzie naprzód i kupując nowe mieszkania dostajemy w standardzie to, co musielibyśmy w mieszkaniu z rynku wtórnego sami instalować. Ale jednocześnie idealnie jeśli takie mieszkania nie są bardzo drogie. I na Woli praz Bemowie mieszkania mają nadal bardzo korzystne ceny w porównaniu z atrakcyjnością lokalizacji. Takie mieszkania, które cieszą się teraz popytem w sprzedaży, będą też cieszyć się zainteresowaniem wynajmujących. I tu właśnie dochodzimy do sedna: w przyszłości wg. Ekspertów Polacy będą mieć więcej zachęt, aby mieszkać w wynajmowanych lokalach.

Cena niska, ale rosnąca

Jeśli chodzi o ceny, jakie powinny mieć nowe mieszkania Bemowo i Wola (zwłaszcza ta dalsza) to przykłady „idealnego modelu cenowego” dla inwestorów. Teraz te mieszkania są stosunkowo tanie, ale pewne jest, że bardzo zdrożeją w przyszłości. Będzie tak za sprawą rozbudowującego się metra oraz coraz lepszego połączenia tych dzielnic ze ścisłym centrum. Białołęka będzie się miewać w tym zakresie dużo gorzej – metra nie będzie, a infrastruktura drogowa, musiałaby być szerokości autostrad aby podołać nieproporcjonalnie rozbudowywanym i stłoczonym osiedlom. Ceny zatem nie zmienią się tam wyraźnie w przyszłości. Dzielnica ta ma jednak duży atut jeśli chodzi o popyt: najniższe ceny w Warszawie. Jeśli zatem ktoś musi po prostu kupić mieszkanie za niewysoką cenę, najtańsze inwestycje w sprzedaży znajdzie na Białołęce.

Ile będzie można zarobić na nowych mieszkaniach w Warszawie?

Jeśli weźmiemy takie dzielnice, jak Wola, Ochota, Praga czy Bemowo – inwestycje w sprzedaży dostępne obecnie, mogą przynieść nawet 8% rocznie. To bardzo dobry wynik, jeśli zestawimy go np. z rentownością lokat czy nawet obligacji. To też powód, dla którego wiele osób decyduje się kupić dziś nowe mieszkanie za gotówkę (kredyt zmniejszałby rentowność inwestycji). To oznacza też, że na rynek mieszkaniowy nie wchodzą tylko nowi mieszkańcy, ale także osoby, które traktują nieruchomości jako rynek do inwestycji alternatywnych w porównaniu np. z produktami finansowymi.

Mieszkania w programie MDM – ciekawa propozycja dla młodych

klucze do mieszkania w programie MDM

Mieszkania w programie MDM już od kilku lat cieszą się dużym zainteresowaniem. Nic dziwnego – dofinansowanie MDM pozwala zaoszczędzić od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Z pewnymi wyjątkami program MDM jest przeznaczony dla osób poniżej 35 roku życia. Warunki programu trzeba śledzić na bieżąco, ponieważ co pewien czas zmieniają się limity dotyczące kwot i szczegółowe warunki dofinansowania. W programie nie ma ograniczeń co do lokalizacji. Zamieszkaj blisko centrum Warszawy lub w małej miejscowości, korzystając z dofinansowania MDM

Dla kogo są mieszkania w programie MDM

Wbrew obiegowym opiniom, program jest przeznaczony nie tylko dla osób pozostających w związku małżeńskim – można o dofinansowanie ubiegać się także będąc singlem. Aby mieć szansę na dofinansowanie zakupu mieszkania należy wziąć kredyt w takiej wysokości, aby pokrywał on minimum połowę ceny nabywanego lokalu. Dodatkowo kredyt ten musi być w złotówkach – ale w obecnej sytuacji na rynku kredytowym dotyczy to prawie wszystkich, bo kredyty walutowe otrzymują osoby, które zarabiają w danej walucie obcej. Dodatkowo okres kredytowania nie powinien być krótszy niż 15 lat.

Jakie mieszkanie w programie MDM?

Program MDM ewoluował w ciągu ostatnich lat i dziś beneficjent dofinansowania ma dość szeroki wachlarz możliwości  w zakresie nabywanych nieruchomości. Można nabyć mieszkanie w programie MDM z rynku pierwotnego, jak i wtórnego. Sprzedawcą nie musi być wyłącznie developer. Możn skorzystać z MDM także gdy nieruchomość jest sprzedawana przez firmę lub spółdzielnię, a nawet jeśli jest zbywane na drodze licytacji komorniczej.

Gdzie może być zlokalizowane mieszkanie w programie MDM?

Nie ma ograniczeń co do lokalizacji mieszkań. Można nabyć mieszkanie w programie MDM w Warszawie jak i małym mieście. Są za to pewne ograniczenia dotyczące powierzchni mieszkania lub domu – bo nabywana nieruchomość nie musi być lokalem w budynku wielorodzinnym. Jeśli dofinansowanie otrzymuje singiel lub osoby pozostające w związku, ale bezdzietne albo  jednym lub dwojgiem dzieci, dofinansowana nieruchomość może mieć maksymalnie 75 metrów kwadratowych w przypadku mieszkań, a 100 metrów w przypadku domów. Osoby wielodzietne, za jakie uznaje się te, które mają trójkę dzieci lub więcej mogą nabyć mieszkanie o powierzchni do 85 metrów kwadratowych lub dom do 110 metrów.

Limity cenowe w programie MDM

W programie MDM istnieje ograniczenie kwotowe dotyczące maksymalnej ceny za metr kwadratowy nabywanej nieruchomości. W związku z tym, nie można liczyć na dofinansowanie rezydencji czy apartamentów w drogich lokalizacjach. Limity są ustalane dla każdego województwa i ogłaszane dla każdego kwartału. Warto je sprawdzać bo często zachodzą w nich zmiany i w zależności od tego zmieniają się też możliwości zakupu w pewnych lokalizacjach. Warto też pamiętać, że program potrwa tylko do końca 2018 roku. Pula na dofinansowanie w 2017 roku została już wyczerpana, ale środki na kolejny rok jeszcze są i warto o nie powalczyć. Aby to zrobić warto sprawdzić, które banki oferują kredyty hipoteczne z dopłatą MDM.

Emeryt, absolwent, zatrudniony na dzieło. Kto może dostać kredyt hipoteczny?

kredyt hipoteczny ze śmieciówką

Wbrew obiegowym opiniom, kredyt hipoteczny może dostać nie tylko pracujący 30-latek. Banki mają też kredyty dla osób w wieku przedemerytalnym i dla 25-latków wchodzących na rynek pracy. Czy można dostać kredyt ze śmieciówką lub prowadząc jednoosobową działalność? Tak – i nie jest to aż tak trudne jakby się mogło wydawać. Instytucje finansowe dostosowują się do zmian na rynku. Trzeba tylko wiedzieć, do którego banku się zwrócić. W takiej sytuacji warto skorzystać z usług dobrze zorientowanego w rynku doradcy finansowego.

Rozmowa z Tomaszem Pągowskim, starszym doradcą finansowym z serwisu nieruchomościowego Morizon.pl, który współpracuje z Dor Group przy obsłudze finansowania zakupu mieszkań na osiedlu Bemowo Park.

 

Nowe mieszkania w Warszawie są potrzebne nie tylko pracującym 30-latkom, ale także emerytom, osobom tuż po studiach, ludziom wykonującym pracę na podstawie umowy o dzieło oraz tzw. samozatrudnienia. Czy banki widzą w nich klientów na kredyty hipoteczne?

Rynek bardzo się zmienia i banki mają ofertę dla wszystkich wymienionych przez pana grup. Trzeba tylko wiedzieć, do której instytucji finansowej się zwrócić, aby nie tracić czasu na składanie wniosku tam, gdzie i tak nie ma on szans zostać pozytywnie rozpatrzony. Podam przykład. Są banki, które 60-latkowi dadzą kredyt najwyżej na 10 lat. A z drugiej strony na rynku działają też takie instytucje, dla których kredyty na 20 lat dla 55-letniej osoby nie są problemem. Te drugie przyjmują, że ostatnią ratę klient zapłaci w wieku 75 lat, a czasem nawet 80. Emeryt, który wie, do jakiego banku się zwrócić może dostać kredyt hipoteczny za pierwszym podejściem.

 

Czy te przyjazne emerytom banki zakładają, że kredyt może być spłacany przez dzieci lub wnuki kredytobiorcy będącego w podeszłym wieku?

Banki stosują tu inne rozwiązania. Najczęściej jest to ubezpieczenie na życie do wysokości kredytu. Dokonuje się cesji takiego ubezpieczenia na rzecz banku. Składka ubezpieczenia powiększa miesięczną ratę. Jednak dzięki ubezpieczeniu dla wielu osób kredyt hipoteczny staje się w ogóle dostępny. Załóżmy, że przy kredycie na 400 tys. zł na 20 lat rata będzie powiększona o 250 zł kosztu ubezpieczenia. To oczywiście dodatkowy wydatek, Jednak bez niego kredyt zostałby udzielony na krótszy okres – np. na 7 lub 8 lat. Wtedy rata byłaby tak duża, że klient nie dałby rady jej spłacać. Są na rynku też banki udzielające kredytów hipotecznych, których ostatnia rata przypada na czas 75 urodzin klienta i nie żądają mimo to ubezpieczenia.

 

A jak wygląda kredyt dla osób, które niedawno skończyły naukę, mają niską zdolność kredytową, ale chcą kupić własne mieszkania?

To częsta sytuacja i w wielu przypadkach udaje się także znaleźć rozwiązanie. Najlepiej mają osoby, których studia rokują na podjęcie w przyszłości dobrze płatnej pracy  – np. lekarze, informatycy, programiści czy prawnicy. Bank przyjmuje, że ich niskie dochody na początku kariery to normalny, przejściowy etap w danym zawodzie. Bez względu na ukończony kierunek studiów, taka młoda osoba może dołączyć do kredytu rodziców, żonę lub męża, albo innych członków rodziny. Bycie współkredytobiorcą nie oznacza bycia współwłaścicielem mieszkania – a zatem lokal należy tylko do osoby, która go kupiła (o ile oczywiście strony nie postanowią inaczej).

 

Czy „odłączenie” osoby, z którą ma się wspólnie kredyt jest trudne?

Osobę dołączoną do kredytu można z niego później odłączyć bez załatwiania żadnych formalności związanych z własnością mieszkania. Możliwe jest to wtedy, gdy pozwala na to już sytuacja finansowa właściciela mieszkania, czyli jego zdolność kredytowa jest na tyle duża, aby sam mógł wziąć kredyt na pozostałą do spłaty kwotę. Bardzo ważne jest to, że dziś można przystąpić do kredytu z osobą niespokrewnioną bez pozostawanie w formalnym związku – np. z partnerem/partnerką lub narzeczonym/narzeczoną. Mieliśmy nawet takie sytuacje na osiedlu Bemowo Park – osoby w niesformalizowanym związku dostały kredyt – mają teraz nowe mieszkanie w Warszawie i planują wspólną przyszłość.

 

Czy zdolność kredytowa dwóch lub więcej osób sumuje się? Czy jeśli jedna osoba może spłacać ratę w wysokości 800 zł, a druga 700 zł to razem mogą wziąć kredyt hipoteczny z ratą 1500 zł?

To nie jest takie proste. Banki mają swoje rekomendacje dla analityków kredytowych w takich przypadkach. Najczęściej bierze się pod uwagę współczynnik DTI (od angielskiego: „debt to income” stosunek długu do dochodu). Od dochodu odejmujemy wydatki na najważniejsze koszty utrzymania – np. czynsz za mieszkanie, wyżywienie, odzież itp. Pozostałą kwotę mnożymy przez przyjęty dla danego banku współczynnik – w niektórych bankach może być to 0,50 a w innych 0,65. Wynik w postaci raty miesięcznej pokazuje na jaką kwotę i jaki okres można wziąć kredyt. Jeśli do kredytu przystępują dwie lub więcej osób, istotne będzie jak rozkładają się ich koszty utrzymania. Załóżmy, że mamy dwie osoby, dla których koszt utrzymania w województwie mazowieckim wynosi np. 1100 zł (w zależności od banku). Dla dwóch osób zamieszkujących we wspólnym gospodarstwie domowym nie wyniesie on jednak 2200 zł, a tylko 2000 zł miesięcznie. Jeśli więc dwie osoby żyją we wspólnym gospodarstwie domowym to zwiększa się ich łączna zdolność kredytową, a jeśli żyją oddzielnie – zmniejsza.

 

Czy banki przystosowują się do tego, aby łatwiej było wziąć kredyt ludziom, którzy mają jednoosobową działalność gospodarzą? Powszechne jest przekonanie, że taka osoba nie jest uznawana za dobrego klienta na kredyt hipoteczny.

Jeszcze dekadę temu takie osoby były faktycznie traktowane po macoszemu. Dziś jednak samozatrudnienie jest tak popularne, że banki odrzucając całkowicie osoby z jednoosobową działalnością gospodarczą utraciłyby bardzo dużą grupę klientów. Każdy bank ma swoją metodykę pracy z samozatrudnionymi. Jeśli wejdziemy na chwilę w położenie banku to zauważymy, że z punktu widzenia ryzyka sytuacja jest trudniejsza o tyle, że osoba samozatrudniona ma bezpośredni wpływ na wykazywanie swoich przychodów i zysków. Może w pewnym stopniu regulować własne wyniki finansowe, nie tylko przez zarabianie, ale także np. przez przesuwanie wydatków z miesiąca na miesiąc czy wystawienie klientowi faktury 31 stycznia zamiast 1 lutego.  Poza tym jest to szczególna sytuacja, kiedy to nie zakład pracy wystawia zaświadczenie o dochodach, a przedsiębiorca je sam wykazuje. Dlatego musimy się przygotować na inną niż w przypadku umowy o pracę, weryfikację zarobków.

 

Co sprawdzają dziś banki w przypadku osób z działalnością gospodarczą?

Najczęściej spotykamy się dziś z tym, że banki analizują ostatni rok działalności. Gdy kwota kredytu przewyższa 500 tys., banki weryfikują 2 ostatnie lata obrachunkowe. Do oceny analityka należy to jak podejdzie do różnic w dochodach między latami. Trzeba odróżnić „podciąganie” dochodu od zmian w finansach firmy wynikających z koniunktury, wzrostu firmy, inwestycji itp.


Czy ktoś, kto dopiero wystartował ze swoją firmą i nie ma historii przychodów jest na straconej pozycji i powinien poczekać ze staraniami o kredyt?

Nie zawsze jest to konieczne. Znów istotna jest indywidualna historia klienta. Często ktoś zakładając firmę, kontynuuje wykonywanie tych samych usług, które wykonywał będąc zatrudnionym na umowę o pracę. Działalność zastępuje mu dotychczasowe związki z firmą. Na takie sytuacje banki patrzą przychylniej. Jeśli ktoś był mechanikiem samochodowym i postanowił nagle zacząć wyplatać ozdobne kosze to zaczyna od zera i powinien faktycznie poczekać 12 miesięcy z wszelkimi wnioskami kredytowymi.

 

Czy można dostać kredyt ze śmieciówką? Czy też takie umowy wyrzucają nas z rynku kredytów hipotecznych?

Wiele banków bardzo lubi takich klientów. Znów trzeba wiedzieć do których instytucji finansowych się zwrócić. W przypadku umowy o dzieło istotne są różnice w podejściu do kosztów uzyskania przychodu. Jeśli mamy do czynienia z przeniesieniem praw autorskich to koszty uzyskania przychodu wynoszą 50%. Z mojego doświadczenia wynika, że część banków przyjmuje jako dochód netto to, co wpływa nam na konto. Tak robią np. Alior Bank, mBank i Millenium. Ale wiele banków przyjmuje, że jeśli ktoś wykazał 50% kosztów uzyskania przychodów to znaczy, że takie one właśnie były. A zatem  jako dochód do zdolności można mu zaliczyć 50% kwoty z umowy, minus zaliczka na podatek dochodowy. W niektórych bankach zaliczone zostanie to, co wpłynęło na konto, ale klient musi przedstawić oświadczenie, że realnie nie poniósł kosztów uzyskania przychodu w wysokości 50%. Część banków z kolei akceptuje dochód z umowy o dzieło jeśli klient podlega ubezpieczeniu uprawniającemu do korzystania z usług medycznych rozliczanych w ramach NFZ.  A zatem osoba wykonująca prace na podstawie umowy o dzieło musi mieć dobrowolną umowę z NFZ lub być gdzieś dodatkowo zatrudniona i ubezpieczona. Jak widać, możliwości jest wiele – trzeba tylko wiedzieć, że osób z tzw. „śmieciówkami” nie można po prostu wysłać do każdego banku.

Ma Pan ogromną wiedzę na temat kredytów hipotecznych. Współpracuje Pan przy finansowaniu zakupów mieszkań na osiedlu Bemowo Park. Co realnie daje klientom korzystanie z usług pośrednika finansowego, współpracującego z developerem?

Przede wszystkim pośrednik to właśnie wiedza, która pozwoli zaoszczędzić czas i nerwy. Dobry pośrednik pomaga zminimalizować ryzyko odrzucenia wniosku. Jeśli klient nie ma w ogóle szans na kredyt w żadnym, pośrednik mu to po prostu powie. Zamiast wysyłać „na siłę” wniosek, podpowie co klient powinien zmienić w swojej sytuacji, aby zwiększyć szansę na uzyskanie kredytu i doradzi spróbowanie w późniejszym czasie. Jest to działanie zarówno na korzyść klienta, jak i developera. Dziś, w związku z funkcjonowaniem ustawy developerskiej, nieudane próby uzyskania kredytu przez klienta uderzają też w sprzedającego mieszkanie. Developer podpisuje z klientem umowę developerską, czyli zobowiązuje się do wybudowania mieszkania. To skutkuje zapisem roszczenia w księdze wieczystej nieruchomości. Jeśli transakcja nie dojdzie do skutku to umowę trzeba rozwiązać za zgodą klienta z poświadczonym notarialnie podpisem i złożyć wniosek o wykreślenie tego roszczenia. Dopiero wtedy developer będzie mógł dalej prowadzić sprzedaż tego mieszkania. Procedury kredytowe trwają czasem 6 tygodni. Jeśli po 6 tygodniach klient nie otrzyma kredytu rozpoczyna się procedura zwracania kaucji lub opłaty rezerwacyjnej. Bywa, że takiej wpłaty nie da się odzyskać ze względu na specyficzne zapisy umowy. Powstaje jednak pat, bo klient nie chce złożyć podpisu pod rozwiązaniem umowy domagając się zwrotu uiszczonych opłat rezerwacyjnych. Cała sytuacja powoduje zablokowanie mieszkania, które nie może trafić do sprzedaży. Dlatego dla wszystkich stron transakcji bardzo ważne jest jak najlepsze oszacowanie szans klienta na uzyskanie kredytu, zanim zostanie złożony wniosek w banku. A to zapewnia dobrze zorientowany w realiach rynku pośrednik finansowy.

 

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję i zapraszam do współpracy osoby zainteresowane nabyciem nowego mieszkania na osiedlu Bemowo Park.

 

Mieszkanie na Bemowie: od 2019 w 20 minut do centrum

Ustabilizowała się sytuacja komunikacyjna wokół ul. Górczewskiej i Wolskiej związana z pracami nad II liną metra. Po ich zakończeniu prawdopodobnie nowe inwestycje na Bemowie zaczną przybywać jeszcze szybciej niż teraz. Zapewne też w obszarze, który można określić jako zachodnia Warszawa mieszkania na sprzedaż zaczną drożeć. Na razie nowe inwestycje Warszawa i budowa metra wiążą się z utrudnieniami dla mieszkańców Bemowa. Później sytuacja zmieni się zdecydowanie na lepsze.

Jedna z głównych arterii Woli, czyli ulica Górczewska, jest w tej chwili nieprzejezdna na odcinku między al. Prymasa Tysiąclecia a Płocką oraz na odcinku między ul. Ciołka, a centrum handlowym Wola Park. W tych miejscach będą powstawać stacje metra Młynów oraz Księcia Janusza. Trudniej żyje się teraz nie tylko osobom, które mają mieszkania na Woli stawiający na nowe inwestycje Warszawa. Podobnie jest także z tymi, którzy żyją na Bemowie.

 nowe inwestycje warszawa, Zachodnia Warszawa mieszkania na sprzedaż będą drożeć

Mieszkania

Co krok to nowe osiedle Bemowo rośnie w oczekiwaniu na metro

Budowa metra przyczyni się prawdopodobnie do boomu mieszkaniowego na Bemowie. W tej chwili bemowskie osiedla można określić, jako trudno dostępne mieszkania w Warszawie… w sensie komunikacyjnym. Zamknięcie ulic na Woli skutkuje częściowych odcięciem Bemowa. Aby tam szybko dojechać z centrum najłatwiej skorzystać z przejazdu przez Koło i pojechać ul. Młynarską oraz Obozową, albo wybrać drogę ul. Wolską i skręcić w prawo tam, gdzie ul. Górczewska jest już przejezdna. Jeśli ktoś jeździ samochodem z dalszych od Bemowa dzielnic stolicy, rozsądnym wyborem będzie trasa S8 albo Al. Prymasa Tysiąclecia.

Odblokowanie dopiero za 2 lata – nowe inwestycje Warszawa

Prace przy zmianach ułożenie podziemnych instalacji są przyczyną zamknięcia połączenia ul. Górczewskiej z ul. Ciołka, Księcia Janusza i Jana Olbrachta. Otwarcie wyjazdów tych ulic oraz obu zamkniętych odcinków Górczewskiej zgodnie z planami wykonawcy będzie możliwe w roku 2019. Także do tego czasu będzie konieczne zwężenie ul. Połczyńskiej na odcinku od Powstańców Śląskich do ronda Daszyńskiego. Złą wiadomością dla kierowców zmierzających z Centrum na Wolę i Bemowo jest też to, że w czerwcu 2017 r. zacznie się remont ul. Obozowej, który wyłączy ją z ruchu.

 W 2019 r mieszkania w Warszawie na Bemowie bliżej świata

Po zakończeniu prac nad wolskimi i bemowskimi stacjami metra. Mieszkańców tych dzielnic czeka zasłużona nagroda. Dojazd metrem ze stacji Księcia Janusza na stację Świętokrzyska ma zajmować 12 minut. W przypadku dalszych stacji trzeba dodawać sobie mniej więcej 2 minuty na każdą z nich. Zatem ze stacji położonych już nawet na zachodnich krańcach Bemowa można będzie dojechać do centrum w 20 minut  – tyle samo co z Imielina. Co ważne, zawsze będzie to trwać tyle samo bo metrem podróżuje się bez korków.

Obniżony wkład własny tylko do końca grudnia 

Planujesz zakup mieszkania rynek wtórny, czy pierwotny ? Jeśli nie narzekasz na nadmiar gotówki to musisz się pospieszyć. Mieszkania Bemowo Warszawa – tylko do końca grudnia możliwy jest obniżony wkład własny.

Jeśli chcesz wpłacić niższy wkład własny kup mieszkanie jeszcze w 2016 roku. Zapraszamy na osiedle Bemowo Park przy ul. Łokuciewskiego. Do końca roku można skorzystać z obniżonego wkładu własnego nawet do 10%. W przyszłym roku nie będzie to już możliwe. Dowiedz się, czy chodzi o rynek wtórny, czy pierwotny od naszych przedstawicieli.

kredyt hipoteczny ze śmieciówką, Rynek wtórny

Dlaczego obowiązkowy wkład własny się zwiększy?

Koniec ery niskiego wkładu własnego zaczął się już w ubiegłym roku, jednak szczególnie dotkliwie zacznie być odczuwalny w przyszłym roku. Od stycznia 2017 minimalny wkład własny będzie wynosił 20%. Podniesienie obowiązkowego wkładu własnego wynika z regulacji Komisji Nadzoru Finansowego. Zgodnie z tą regulacją wkład od kilku lat rośnie poczynając od 5% w roku 2014 do 20% w przyszłym roku.

Sprawdź ofertę na…

Mieszkania w Warszawie